Pierwsy mlecyk w tym sezonie…

W końcu mrozy trochę opuściły i można było wyjść z aparatem z domu. Nie ukrywam, że miałem już głód fotografowania… chciało mi się wyjść na ulicę i coś tam popstrykać. Piękne słoneczko oraz +6C na termometrze nie pozostawiało wyboru :) No i jest… pierwsy mlecyk (zerkacz) w tym sezonie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *